Miłosna wojna

Kaja Staszewska · 02-07-2015

Nikt chyba nie zbadał czy częściej jesteśmy zaskakiwani czy wręcz przeciwnie. Nikt nie spisał plusów i minusów wynikających z obu zachowań, a przecież dotyczy to wielu aspektów naszego życia, spotyka nas wszystkich tylko z różną częstotliwością. To ciekawe, bo i podczas zaskoczenia jak i podczas jego braku doznajemy jakiegoś rodzaju szoku połączonego z paniką, a wówczas dokonujemy ciekawych wyborów.

Kell nie zrezygnowała z MrSpicy dała mu pięćsetną szansę, ale po raz pięćsetny jej nie zaskoczył.  Po raz pięćsetny to samo śmieszne, niedojrzałe i żałosne zachowanie.

Nie, nie płakała, zdecydowanie wyczerpała limit, nie czuje też żalu, złości, a raczej pustkę. Pożegnała się twierdząc, że na zawsze. Bardzo grzecznie i kulturalnie obiecując, że do końca życia będzie go czule wspominać... jako dupka nie wszarza!
Myśląc, że to koniec, taki najprawdziwszy z prawdziwych, czując samotność i upokorzenie, postanawia wrócić do swojego uporządkowanego bezpiecznego życia. Do tego samego z którego chciała uciec, z którym teraz od nowa musi się zmierzyć, w sumie nie sama. Przez chwilę zastanowiła się czy powinna, ale otrzepała niepoważne myśli, bo przecież ma to życie zapisane, zaklepane, przysięgane. Wróciła jak Król do swojego Kraju dumnie na koniu, bo przecież o tym co stało się na polu walki, wie tylko Król, wierni rycerze i ... nieżyjący...

Zastanawiałam się nad definicją słowa miłość, bo to bardzo ciekawe zjawisko, które pojawia się wszędzie, wypowiadane jest chyba częściej niż niejedno przekleństwo do tego to świetne alibi. Ileż to rzeczy robimy w imię wielkiej miłości?
Podobno miłość nadaje sens, podobno to pragnienie dobra i szczęścia. Jeżeli tak, to dlaczego co rusz trafiamy na jej podróbki, do tego życie miłosne często nie jest bajką, jest brudne, trudne i do niczego. W imię tego zjawiska popełniamy błędy i robimy niewybaczalne rzeczy, całe to miłosne życie przysparza nam po trosze bólu, rozterki, radości. Wiele fałszu i zakłamania w tej miłości. Oszukujemy siebie i innych, że kochamy, nawet gdy nie, by tylko utrzymać jej status. Często nawet gdy naprawdę kochamy to odpuszczamy, wybierając bezpieczniejsze wyjścia. Jak w tym całym życiowo-miłosnym bajzlu nie dać się zaskoczyć? Czego powinniśmy się trzymać, by nie wpaść w panikę i dokonać właściwych wyborów? Jak tu okiełznać zjawisko, które jak mówią nie jedno ma imię ?

Komentarze Facebook

Zobacz też

, Stop płakaniu i histeriom! Bierzmy przykład z facetów!
Czy wiecie, że doświadczone kobiety pracujące na wyższych stanowiskach, na co...
Moje miłosne życie było typowe. Poszukując miłości odnalazłam ją dwa razy....
Zapewne większość  z Was była bądź jest w posiadaniu choć jednego mandatu. Ja...

Komentarze

Brak dostępnych komentarzy.

Linki

  • tutaj
  • mogą być
  • linki do innych
  • stron

Kontakt

Masz pytania? Napisz do nas!
Formularz kontaktowy